The Queen of Amazonas
Wspólne słowo łatwo pomylić ze wspólnym znaczeniem. „Transpłciowość” pozwala opowiadać o doświadczeniach ponad granicami, budować solidarność i upominać się o prawa. Sposoby rozumienia i przeżywania płci kształtują się jednak w różnych językach, historiach i relacjach społecznych. W międzynarodowej debacie szczególnie silną pozycję mają pojęcia upowszechnione w zachodnich dyskusjach o tożsamości płciowej, często skupione wokół jej rozpoznania i społecznej akceptacji. Nie każde doświadczenie da się jednak równie trafnie opisać za ich pomocą. Uznane za uniwersalne, mogą przesłonić to, co wymyka się ich definicjom. O tym, które pojęcia uznajemy za oczywiste, decydują także relacje władzy. Europejski kolonializm przekształcał życie podbitych społeczności również poprzez narzucanie norm dotyczących ciała, płci, seksualności i rodziny. Prawo, administracja, religia i edukacja służyły ustanawianiu europejskich wzorców jako miary, według której oceniano inne sposoby życia. W różnych miejscach procesy te przybierały odmienne formy, a poddawane im społeczności stawiały opór i przekształcały narzucone zasady. Część utrwalonych wówczas hierarchii przetrwała i nadal wpływa na to, czyją wiedzę uznajemy za wiarygodną. Jedne sposoby rozumienia płci uchodzą za naturalne i powszechne, inne wciąż wymagają tłumaczenia i uzasadniania. Nawet język emancypacji może powielać tę nierówność, jeśli uznanie czyjegoś doświadczenia zależy od tego, czy mieści się ono w przyjętej definicji. Z tej perspektywy szczególnie interesujący staje się film The Queen of Amazonas Johna Agudelo. Saray, Ariadna i Ashley, rdzenne kobiety trans z różnych grup etnicznych, przybywają do Leticii na pograniczu Kolumbii, Peru i Brazylii, aby wziąć udział w konkursie piękności. Przygotowaniom towarzyszą wspomnienia i doświadczenia uprzedzeń, a rywalizacja o koronę nabiera politycznego znaczenia. Do namysłu skłania już sama nazwa konkursu: Miss Worecu Trans Amazonas. Obok rozpoznawalnego na świecie słowa „trans” pojawia się worecü, określenie związane w kulturze Tikuna z dziewczęcością i obrzędami dojrzewania. Nie wiadomo, jak same organizatorki rozumieją to połączenie, lecz zwraca ono uwagę na to, jak pojęcia o różnych historiach mogą spotykać się i nabierać nowych znaczeń. Dekolonizacja myślenia o transpłciowości wymaga więc przyjrzenia się również własnemu językowi. Znaczenia wspólnych pojęć nie są ustalone raz na zawsze: zmieniają się wraz z doświadczeniami ludzi, którzy się nimi posługują. Przenoszone między językami i miejscami, mogą być przejmowane, negocjowane i przekształcane. Historie kobiet z amazońskiego pogranicza przypominają, że wiedza o płci powstaje również poza ośrodkami, z których wywodzą się dominujące dziś definicje. Pytanie o prawo do nazywania jest więc również pytaniem o to, kto może zmieniać znaczenie słów, którymi opisujemy płeć.