Od nowa
Podział życia osoby trans na „przed” i „po” jest niezwykle wygodny. Zwłaszcza dla osób, które wolą dostać cudzą biografię z wyraźnie zaznaczonym punktem zwrotnym, najlepiej wraz ze zdjęciem porównawczym. Wszystko, co wcześniejsze, powinno wówczas prowadzić do chwili, w której zaczyna się „prawdziwe” życie. Tymczasem życie ma fatalny zwyczaj pozostawiania śladów. Stare zdjęcia i nagrania przypominają o chwilach, których znaczenie rozumiemy czasem dopiero po latach. Dwa dokumenty tego bloku wracają do pięciu i dziesięciu lat tranzycji utrwalonych w prywatnych archiwach. Ziarno taśmy Super 8 sprawia, że nawet niedawne chwile wyglądają jak odległe wspomnienia. Cyfrowe nagrania można z kolei zestawiać z nowymi obrazami, a dawne wydarzenia odtwarzać przed kamerą. Żaden zapis nie zawiera jednak instrukcji własnego odczytania. Nawet najbardziej osobiste nagranie może niewiele powiedzieć o tym, co przeżywała filmowana osoba. Ten sam obraz może mieć inne znaczenie dla osoby filmowanej, tej, która trzymała kamerę, i osób oglądających go po latach. Zresztą nawet najbardziej osobiste archiwum rzadko należy do jednej osoby. Są w nim przyjaźnie, zakochania i wspólnoty, dzięki którym przeszłość można wspominać z radością. Są też bliskie osoby, z którymi porozumienie przez lata wydawało się niemożliwe. Czasem historię zapisujemy własną kamerą, innym razem powierzamy ją osobie, która zna nas od dzieciństwa. Kiedy ojciec po latach zgadza się odegrać przed kamerą sceny związane z własnymi uprzedzeniami, filmowanie staje się okazją do skonfrontowania różnych wspomnień. Taki powrót pozwala zmierzyć się z dawnymi krzywdami, pozostawiając miejsce również na czułość i humor. W odgrywaniu dawnych wydarzeń kryje się jednak pewien paradoks. Można powtórzyć słowa i gesty, lecz uczestniczące w rekonstrukcji osoby wiedzą już coś, czego nie wiedziały za pierwszym razem. Zmieniły się ich relacje, rozumienie własnych doświadczeń, a niekiedy także gotowość do rozmowy. Nawet najwierniejsza rekonstrukcja będzie więc opowieścią tworzoną z dzisiejszej perspektywy. Przeszłości nie da się nakręcić jeszcze raz. Można jednak zmienić sposób, w jaki ją montujemy.